ME klasy RS:X w Sopocie: Polacy w czołówce po pierwszych wyścigach

0
603

We wtorek 21 sierpnia w Sopocie odbyły się pierwsze wyścigi żeglarskich mistrzostw Europy w windsurfingowej klasie RS:X. Najwyżej sklasyfikowany wśród mężczyzn jest Radosław Furmański, który zajmuje czwartą pozycję, a siódma u kobiet jest Karolina Lipińska.

Za nami pierwszy dzień ERGO Hestia Championships – Mistrzostw Europy w olimpijskiej windsurfingowej klasie RS:X juniorów i seniorów, które odbywają się w Sopocie. Od rana panowały na wodzie dobre warunki wiatrowe, które pozwoliły na sprawne przeprowadzenie trzech wyścigów w każdej flocie.

Po pierwszych wyścigach najwyżej sklasyfikowanym reprezentantem Polski jest Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń), który dzień zaczął miejscem drugim, a później przypływał trzeci oraz piąty. To daje mu na razie bardzo dobrą, czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej. W pierwszej dziesiątce, na dziewiątej pozycji znajduje się także Maciej Kluszczyński (DKŻ Dobrzyń), który zajął miejsca piąte, dwunaste, a za trzeci wyścig otrzymał zadośćuczynienie w wyniku sytuacji kolizyjnej z winy jednego z rywali. Trzy razy najlepszy był Francuz Thomas Goyard i jest zdecydowanym liderem.

– Bardzo dobrze mi się dzisiaj pływało, bez względu czy był to kurs pod wiatr czy z wiatrem. Trzeba było mieć oczy dookoła głowy i jak widać po tablicy wyników, dobrze wychodziło mi dziś odczytywanie zmian kierunku wiatru. Na pewno nie można powiedzieć, że nie popełniłem dzisiaj żadnych błędów, ponieważ gdyby tak było to wygrałbym te wyścigi. Wiem, co muszę poprawić, aby było jeszcze lepiej, ale satysfakcjonują mnie zajęte tego dnia miejsca. To dobry prognostyk na kolejne dni – powiedział Radosław Furmański.

Szesnasty jest natomiast Paweł Tarnowski (SKŻ ERGO Hestia Sopot), po tym jak zajął miejsca czwarte, dwudzieste ósme oraz ponownie czwarte.

– Niestety miałem tego dnia drobne problemy sprzętowe i będę musiał wymienić statecznik, ponieważ okazało się, że zaczął pękać. Było to szczególnie widoczne w drugim wyścigu, kiedy brakowało mi trochę szybkości. Wyścigi numer jeden i trzy były w moim wykonaniu dobre, ale wiem, że stać mnie na jeszcze lepsze miejsca. Jednak przez braki prędkości spowodowane usterką, nie byłem w stanie pokazać wszystkiego, na co mnie stać. Mam nadzieję, że sprzęt wytrzyma do końca regat i nie przytrafi mi się już słabszy wyścig – podsumował pierwszy dzień regat Paweł Tarnowski.

Z rywalizacji po dwóch wyścigach wycofał się z kolei jeden z faworytów do medalu Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), ponieważ kilka dni temu doznał kontuzji kostki i nie udało mu się wyleczyć urazu, a ból uniemożliwiał mu szybką żeglugę. W dwóch pierwszych wyścigach zajął miejsca dziesiąte oraz dziewiętnaste, a później udał się na brzeg.

– Podczas testów sprzętu na wodzie przed zawodami skręciłem kostkę i przez ostatnie pięć dni toczyła się walka o to, żeby doprowadzić mnie do takiej sprawności, która pozwoliłaby mi wystartować w tych regatach. Skończyło się na tym, że zszedłem dziś na wodę na środkach przeciwbólowych, ale była to bardziej walka z bólem niż z rywalami. Nie byłem w stanie rywalizować na takim poziomie, na jaki mnie stać. Moje pływanie odbywało się przy dużym bólu i podjęliśmy z trenerem decyzję, że nie ma sensu nadwyrężać uszkodzonego stawu skokowego, który jest bardzo wrażliwy na obciążenia panujące podczas pływania na desce – powiedział Piotr Myszka.

Najlepszą Polką jest jak na razie Karolina Lipińska (SKŻ ERGO Hestia Sopot) i po miejscach pierwszym, jedenastym oraz osiemnastym jest siódma. Ósmą pozycję zajmuje z kolei broniąca tytułu Zofia Klepacka (Legia Warszawa), która najpierw była dwudziesta siódma, a w kolejnych wyścigach mijała linię mety druga oraz trzecia. Tuż za nimi, na dziewiątej lokacie plasuje się Kamila Smektała z YKP Warszawa (miejsca 7., 18. i 8.). Liderką jest srebrna medalistka sprzed roku Rosjanka Stefania Elfutina (miejsca 2., 5. i 6.). Piętnasta jest Maja Dziarnowska SKŻ ERGO Hestia Sopot (miejsca 30., 8. i 5.), a osiemnastą pozycję zajmuje jej klubowa koleżanka Małgorzata Białecka (miejsca 11., 19. i 24.).

– Przypłynęłam dziś dwudziesta siódma, druga oraz trzecia. Słabsze miejsce wynikały z tego, że wiatr często zmieniał kierunek, ale jestem z tych miejsc zadowolona. Tym bardziej, że akwen w Sopocie jest nieprzewidywalny, a tydzień temu zakończyły się mistrzostwa świata w Aarhus, gdzie osiągnęła dobry wynik – powiedziała krótko po zejściu z wody Zofia Klepacka.

W kategorii juniorek wiceliderką jest Weronika Marciniak z SKŻ ERGO Hestia Sopot (miejsca 2., 1. i 13.), a piątą lokatę zajmuje inna sopocianka Lidia Sulikowska (miejsca 6., 2. i 16.). Prowadzi Giorgia Speciale (miejsca 8., 5. i 2.). Wśród chłopców na trzynastej pozycji znajduje się Przemysław Szybkowski z SKŻ ERGO Hestia Sopot (13., 16. i 1.), a liderem jest Francuz Fabien Pianazza (miejsca 2., 1. i 1.).

Radosław Furmański znajduje się wśród młodych talentów, które poza Polskim Związkiem Żeglarskim oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki, wspiera także Volvo Car Poland. Grupa tych uzdolnionych żeglarzy tworzy razem Volvo Youth Sailing Team Poland.

Kolejne wyścigi zaplanowane są na środę 22 sierpnia na godzinę 11:00. Mistrzostwa Europy potrwają do soboty 25 sierpnia. Na wtorek, środę, czwartek oraz piątek zaplanowane jest przeprowadzenie po trzy wyścigi dla każdej floty. Z kolei w sobotę ma odbyć się jeden wyścigi w normalnej formule dla zawodników z miejsc powyżej dziesiątego, a dla pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej ma to być podwójnie punktowany wyścig medalowy.

Radosław Furmański: Wiem, co muszę poprawić, aby było jeszcze lepiej

– Wiem, co muszę poprawić, aby było jeszcze lepiej, ale satysfakcjonują mnie zajęte tego dnia miejsca. To dobry prognostyk na kolejne dni – powiedział Radosław Furmański, który zajmuje czwarte miejsce po pierwszym dniu mistrzostw Europy w klasie RS:X.

Od wtorku odbywają się w Sopocie ERGO Hestia Championships – Mistrzostwa Europy w olimpijskiej windsurfingowej klasie RS:X juniorów i seniorów. Po pierwszych trzech wyścigach na bardzo dobrej, czwartej pozycji znajduje się Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń), który zajął tego dnia miejsca drugie, trzecie oraz piąte.

– Bardzo dobrze mi się dzisiaj pływało, bez względu na to czy był to kurs pod wiatr czy z wiatrem. Trzeba było mieć oczy dookoła głowy i jak widać po tablicy wyników, dobrze wychodziło mi dziś odczytywanie zmian kierunku wiatru. Szczególnie w trzecim wyścigu dobrze się żeglowało, ponieważ pojawił się stabilny wiatr z kierunku północnego. Wiele razy trenowaliśmy w Sopocie więc ten akwen jest mi dość znany – powiedział po zejściu na brzeg młody żeglarz.

Nasz zawodnik jest zadowolony ze swojej formy, ale zdaje sobie sprawę z tego, że ma jeszcze kilka rzeczy do poprawy.

– Na pewno nie można powiedzieć, że nie popełniłem dzisiaj żadnych błędów, ponieważ gdyby tak było to wygrałbym te wyścigi. Wiem, co muszę poprawić, aby było jeszcze lepiej, ale satysfakcjonują mnie zajęte tego dnia miejsca. To dobry prognostyk na kolejne dni – oznajmił Furmański.

Tak dobre wyniki dobrzynianina są miłą niespodzianką, tym bardziej, że jest on najwyżej sklasyfikowanym Polakiem. Nawet sam zawodnik jest trochę zaskoczony tym, że za jego plecami plasują się Paweł Tarnowski i Piotr Myszka, którzy na zakończonych przed tygodniem mistrzostwach świata w Aarhus zajęli kolejno piąte oraz dziesiąte miejsce. Chociaż ten drugi ma kontuzję i wycofał się z dalszej rywalizacji w Sopocie.

– Myślę, że mało kto spodziewał się, że po pierwszym dniu regat to ja będę najlepszym polskim windsurferem. Bardziej stawiano w tej sytuacji na Pawła Tarnowskiego czy Piotra Myszkę, którzy mistrzostwa świata w Aarhus ukończyli w pierwszej dziesiątce – stwierdził polski zawodnik.

Jednym z kluczy do końcowego sukcesu jest równe pływanie, czyli zajmowanie miejsc w czołówce w jak największej liczbie wyścigów, nawet jeśli się ich nie wygrywa. Jednak reprezentant Polski spokojnie podchodzi do rywalizacji, szczególnie że według planów, do końca regat pozostało jeszcze dziesięć wyścigów.

– Na pewno zajmowanie równych miejsc w czołówce pozwala nawet wywalczyć medal, ale jest zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym myśleć, ponieważ za nami dopiero jeden dzień ścigania. Poza tym warunki wiatrowe każdego dnia mogą być inne i dużo się jeszcze może wydarzyć – zakończył Radosław Furmański.

Radosław Furmański znajduje się wśród młodych talentów, które poza Polskim Związkiem Żeglarskim oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki, wspiera także Volvo Car Poland. Grupa tych uzdolnionych żeglarzy tworzy razem Volvo Youth Sailing Team Poland.

Kolejne wyścigi zaplanowane są na środę 22 sierpnia na godzinę 11:00. Mistrzostwa Europy potrwają do soboty 25 sierpnia.

Organizatorem ERGO Hestia Championships – Mistrzostw Europy w olimpijskiej windsurfingowej klasie RS:X juniorów i seniorów jest Polski Związek Żeglarski oraz klub SKŻ ERGO Hestia Sopot. Partnerem tytularnym jest ERGO Hestia, a partnerem strategicznym miasto Sopot.

Organizację regat wspomagają także Ministerstwa Sportu i Turystyki, Pomorski Związek Żeglarski oraz Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk.

Z Sopotu Maciej Frąckiewicz / materiały prasowe PZŻ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Twoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.